2008-05-09 00:23:31 >> pierwszy wyjazd..na dłużej niż kilka godzin albo jedna noc... troszke obaw... mały stres.. nie wiem w sumie, czy nie mniejszy od bólu... wycieczka w nieznane.. jak się będę czuła? jak dam sobie radę? życie powoli wraca do normy, już nikomu nie trzeba nic tłumaczyć.. tylko to wieczne "co, już na pewno wszystko w porzadku" ; "mam nadzieję, że Twoje zdrowie znacznie lepiej" a;bo gadki w stylu "zapewne już wszystko wróciło do normy".... NIE WRóCIłO... i nie wróci, może nawet przez kilka lat... i za dwa tygodnie na tekst "już lepiej?" będę reagować agresją... skomentuj (0) |
|
|||||||